Jak owocnie przeżyć Wielki Post? Oto pytanie wobec którego staje każdy chrześcijanin, przyjmując posypanie głowy popiołem na rozpoczęcie czterdziestodniowego przygotowania do Wielkanocy. Teksty czytań mszalnych przeznaczonych do rozważania w Środę Popielcową wzywają nas do jednego, do NAWRÓCENIA i dają trzy wskazówki, bardzo konkretne, jak to nawrócenie osiągnąć. Są nimi: post, modlitwa i jałmużna. Przyjrzyjmy się pokrótce każdej z tych dróg.

              Modlitwa – św. Jan Paweł II mówił o niej, że jest żywym oddechem wiary. Dlatego czym dla naszych płóc powietrze, tym dla życia duchowego rozmowa z Bogiem. Jeżeli całkowicie pozbawiliśmy się tego daru w swoim życiu, to w Wielkim Poście zacznijmy chociaż z wiarą i pobożnością wykonywać znak krzyża.

               Post – najprościej rzecz ujmując polega on na odmówieniu sobie rzeczy dozwolonej i dobrej ze względu na Pana Boga. Po co? By nauczyć się w końcu właściwej hierarchii wartości, która stawia sprawy Boże na pierwszym miejscu. Może warto zastanowić się nad tym, ilu z nas ponosi skutki gnuśnego trybu życia, ulega rozlicznym nałogom, których skutki spadają często na niewinnych ludzi?

           Jałmużna – jej przejawem jest miłosierdzie. Okazję do kształtowania w sobie wyobraźni miłosierdzia mamy dosłownie na każdym kroku, zaczynając od… cichego zamykania drzwi, czy umycia po sobie wanny! Ponieważ miłosierdzie to nie tylko pieniądze! – to przede wszystkim styl życia.